Kopenhaga – każdy mile widziany

Długo planowany wyjazd do Kopenhagi wydawał się zupełnym szaleństwem. Inny kraj, inna kultura – nawet dla tak odważnej osoby jak ja wydawało się to niemożliwe, żeby wsiąść w samolot i samodzielnie odwiedzić stolicę Danii.

Po prawie dwugodzinnym locie wylądowałam na lotnisku w Kopenhadze, a stamtąd metrem dojechałam do przystanku Kongens Nytorv w samym centrum miasta.

15

W pierwszym dniu zaplanowałam zwiedzenie Muzeum narodowego i poznanie przepięknej historii tego Skandynawskiego państwa, dzięki czemu dowiedziałam się dlaczego Duńczysy składali w ofierze swoje włosy. Dawien dawno wierzono, że by przebłagać bogów należy oddać to co najpiękniejsze, dlatego dziewczęta i mężczyźni obcinali swoje włosy i zaplecione oddawali na przebłaganie bogom. Kolejnym punktem w muzeum była historia kontynentu Azjatyckiego – jestem wielką fanką kultury wschodu, z wielką radością poznawałam eksponaty z Indii, Chin czy Japonii. Oczywiście musiałam również odwiedzić wystawę poświęconą lalkom oraz drewnianym domkom – zbudowanych według starych wzorów.

danish pastry

W podróż spakowałam kilka podkoszulków, wygodne buty i skórzaną kurtkę, dzięki temu było mi wygodnie przemieszczać się w różnych kierunkach. Bardzo szczęśliwie mój hotel znajdował się niedaleko centrum miasta w dzielnicy Vestebro, zaledwie 7min pieszo od Tivoli Garden – parku rozrywki. Jeśli planujesz wycieczkę, sprawdź, czy w czasie twojego pobytu Tivoli Garden jest otwarte. Muszę przyznać, że z lekką niepewnością meldowałam się w Lowen Hotel, jednakże przemiła recepcjonistka pomogła mi z lekkością wypełnić wszystkie potrzebne dokumenty i wręczyła mi klucz do pokoju. Ten hotel nie ma w swojej ofercie śniadania, jednak dużym plusem jest mała kuchnia z dużym stołem otwartym dla gości 24/7. Warto dodać, że większość spotkanych przeze mnie osób płynni porozumiewało się w języku niemieckim lub angielskim, dlatego nie miałam problemu z komunikacją.

Wieczorem postanowiłam wybrać się na obiad do lokalnej restauracji – w której posiłki serwowane były w formie bufetu świeżo upichconego jedzenia i mnóstwa sałatek. Moim obiadem była pyszna zupa pomidorowa, zapiekany kurczak z kaszą i kolorowe sałatki. W tym miejscy wtrącę, że byłam mile zaskoczona zdrowym trybem odżywiania i dietą mieszkańców miasta – bardzo niewiele osób było w okolicach fast foodów, natomiast wiele osób oblegało lokalne małe targi warzywne.

Wieczorem udałam się na spacer po okolicy odkrywając wiele pięknych miejsc, niestety nie wszystkie były dostatecznie oświetlone i nie było łatwo ująć ich piękna na fotografiach.

 

Dzień drugi zaczęłam od zjedzenia śniadania, popularny w Kopenhadze jogurt – skyr i owsianka, do tego aromatyczna herbata dodały mi energii. Podczas śniadania spotkałam kilka osób również zameldowanych w tym hotelu. Odkryłam, że część z nich pochodziła z Kanady, a inni z Niemiec i Słowacji. W miłym towarzystwie i serdecznym śmiechu wymeldowałam się i ruszyłam w dalszą część mojej kopenhaskiej przygody.

 

73

Pomimo pochmurnego nieba nie straciłam pogody ducha i ruszyłam na podbój miasta. Oczywiście nie mogło zabraknąć zakupów w moim ulubionym sklepie sieci NewYorker.de

 

Wydawałoby się, że taka pogoda zniechęciłaby każdego do zwiedzania, dlatego postanowiłam odwiedzić Muzeum Rekordów Guinnesa – ileż było w nim śmiesznych rekordów!

 

Kolejnym przystankiem była mała piekarnia, w której wypiłam pyszną parzoną kawę i zjadłam tradycyjne Danish Pastry. Mmmmmm… Pycha!

70

Kopenhaga najczęściej kojarzona jest z posągiem Małej Syrenki, ale również z posiadłości rodziny królewskiej.86

 

Swoją wycieczkę zakończyłam spokojnym spacerem po starówce, popijając kawę

Podsumowując:

Serdecznie polecam odwiedzenie Kopenhagi, jednak polecam w miesiącu cieplejszym niż Październik z dwóch względów: kopenhaskie noce są dosyć zimne ze względu na otaczającą i wszechobecną w Kopenhadze wodę, Tivoli Garden było jednym z większych punktów na mojej mapie – wierzę, że dzięki temu, że było zamknięte, miałam możliwość na prawdę poczuć atmosferę miasta i zwiedzić ogromny obszar miasta pieszo wędrując z mapą w ręku.

 

133

Miejsca zobaczone na mapie:

  • The Round Tower
  • Ratusz
  • Duńskie Cntrum Designu
  • Ny Carlsberg Glyptotek
  • National Museum
  • Christianborg Palace
  • Royal Arsenal Museum
  • Thorvalsden Museum
  • Royal Library
  • Christians Church
  • Royal Danish Naval Museum
  • Our Saviors Church
  • National Bank
  • Royal Theatre
  • Rosenborg Castle
  • Museum Of Decorative Art
  • The Marble Church
  • Tivoli Garden ( tylko z zewnątrz ze względu na międzysezsonowe zamknięcie)
  • Main Train Station
  • Christiania

Na pewno jeszcze nie raz wrócę do Kopenhagi!

 

Pozdrawiam,

Karolina

 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s