Bezsenność

Bezsenność towarzyszyła mi przez prawie cały okres nastoletni, nie mogłam zasnąć do późnych godzin w nocy, budziłam się nie wyspana, piłam litry kawy i tak w kółko. Całkiem niedawno zauważyłam, że śpię spokojnie i zasypiam  zaraz po tym jak przyłożę głowę do poduszki.

Chciałaby się z wami podzielić kilkoma sposobami, dzięki którym przestałam liczyć barany. Zakładając, że wszyscy jesteśmy bardzo zapracowanymi ludźmi: studentami, pracownikami, mamy swoje pasje i zajęcia poza pracą czy uczelnią, zauważyłam, że w moim przypadku często nie jestem jeszcze senna, pomimo, że jest już późna godzina. Leżąc w łóżku wiercę się i przewracam z boku na bok, nie mogąc sobie znaleźć pozycji by zasnąć. Mogłoby się wydawać, że pod cieplutką kołderką będzie mi łatwiej zasnąć – nic bardziej mylnego. Kiedy nadchodził wieczór, a ja wciąż nie mogłam zasnąć, nie katowałam się leżeniem na plecach i liczeniem baranów. Dobrym sposobem jest wstać, zrobić coś aktywnego, zejść do salony, napić się szklankę wody, poczytać chwilkę – a w między czasie przewietrzyć pokój. Według specjalistów ze znanych uczelni temperatura nie powinna przekraczać 17 stopni Celsjusza, dlatego  zwykle staram się otworzyć okno chociaż na chwilę, by wpuścić orzeźwiające powietrze do sypialni.

Kolejnym sposobem na lepszy sen jest, niestety, odłożenie wszelkich tabletów, telefonów i innych urządzeń, które dają niebieskie/białe światło. Nie tak dawno uczestniczyłam w wykładzie w Martin School of Oxford na temat zaburzeń snu Sleep Deprivation and Sleep Disorders: An Unmet Public Health Need. Wykład prowadzony był przez profesora Uniwersytetu w Pennsylvani, Pana Alana I. Pack, który w sposób rzeczowy wyjaśnił wpływ zaburzeń snu  na jednostki w przedziałach wiekowych 20-26 lat oraz 60-66 lat. Jedną z przyczyn występowania zaburzeń snu jest właśnie złe światło. Dla człowieka naturalnym światłem jest światło żółte, które nie męczy oczu, większość urządzeń mobilnych używa światła białego/niebieskiego, które niekorzystnie wpływa nie tylko na naszą zdolność widzenia, ale w krótkoterminowym efekcie zaburza nasz biologiczny zegar, na czym cierpi nasz sen.

Kto z nas nie podjadał w nocy? w tym przypadku niestety większość z nas jest winna. Błędy w żywieniu mają katastrofalny wpływ nie tylko na naszą sylwetkę, ale również na nasz sen. Od lat przekonują nas o tym dietetycy, nasze mamy, babcie – niedawno nawet wspominał o tym mój trener. Kardynalną zasadą jest by ostatni posiłek spożywać około 2-3 godzin przed snem. Co zamiast tego? Niestety, na to nie ma rady. W dzisiejszym zabieganym świecie często zdarza się nam zapomnieć o kolacji, albo kupujemy coś na szybko w drodze do domu. Jeśli tak jak ja masz problem z regularnymi posiłkami, pomóż sobie telefonem! Hej- nikt nie powiedział, że smartfon służy tylko  do SMS-ów i aplikacji. Mi pomaga pamiętać o ośmiu szklankach wody dziennie oraz o lunchu o 12:30. Gdy wiem, że mój dzień skończy się bardzo późno staram się wieczorem zjeść jakąś sałatkę, lub kanapkę, tak, by jak wrócę późno do domu nie musieć już gotować.

Nie możesz spać w nocy, żyjesz pełnią życia, a weekend kojarzy ci się z leniuchowaniem do południa? Uwaga to pułapka! Nasz organizm lubi rutynę, lubi wiedzieć kiedy ma się obudzić i kiedy ma spać i lubi kiedy te pory nie różnią się od siebie zbytnio z dnia na dzień – to właśnie jest rytm snu. Kiedy przez cały tydzień budzisz się tak jak ja o 6:00 rano, twój organizm, czy tego chcesz czy nie, przyzwyczaja się do tego. Każdorazowe leniuchowanie w sobotę jest szokiem dla twojego wewnętrznego zegara. Powiesz mi, że no dobrze, ale nie jest ci wesoło, by wstawać w weekend o 6:00 rano. Pan Allan Pack wyjaśnił, że w dzień wolny można pozwolić sobie na godzinę dłuższy sen. Warto tutaj wspomnieć o pracownikach pracujących w systemie zmianowym, ich organizm narażony jest na niesamowity stres, podczas gdy w jednym tygodniu przyzwyczajają organizm do rannej zmiany, w następnym tygodniu już pracują w innym trybie, a czasem nawet całe noce. Mózg nie nadąża za tymi zmianami, co negatywnie wpływa na ogólny well-beling & mindfullnes – poziom zadowolenia i satysfakcji z życia. wiele osób pracujących w systemie zmianowym zmaga się również z depresją lub stanami paradepresyjnymi.

Walka z bezsennością jest niesamowicie trudna i trzeba przede wszystkim stoczyć walkę z samym sobą i przezwyciężyć własne słabości. Niezależnie czy jesteś nocną sową, czy rannym ptaszkiem odpowiednia rutyna snu pozwoli ci każdego dnia budzić się z pozytywna energią. Gdy walka nie przynosi skutków, można spróbować naturalnych metod, medytacji, jogi, lub spożywania naparu z wyciszających ziół, jak również aromaterapia. Zanim sięgniesz po tabletki na sen, pamiętaj, że to tylko plaster, a nie lekarstwo, i tym sposobem tylko przykryjesz problem, a nie rozwiążesz go.

 

Jakie są wasze sposoby na bezsenność?

Pozdrawiam,

Karolina

 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s