O czym myślę, gdy piję kawę

Kawę piję często, więc często też mam czas by zatopić się w swoim wewnętrznym świecie.

 

O czym myślę, gdy piję kawę. Powinnam zacząć od tego w jakich okolicznościach kawa jest pita, gdyż najczęściej jest to wydarzenie społeczne i kawę piję w towarzystwie. Jednak nic nie smakuje lepiej niż kawa pita w leniwy niedzielny poranek. Kiedy powoli zaczynam dzień, krzątając się po domu. W moim życiu kawa pojawiła się dosyć wcześnie: pierwsze jej wspomnienia sięgają 19 lat wstecz, kiedy mając 8 lat mama pozwoliła mi napić się słabej rozpuszczalnej kawy, wcześniej wolno mi było pić jedynie zbożową inkę, do której średnio raz na ruski rok mam sentyment i wracam, choć nie zbyt chętnie. Więc kawa. Kawa kawa kawa – symbol świata dorosłych i pewnej przynależności do świata “nie-dzieci”. Wydarzenie społeczne mające miejsce u mojej babci w kuchni z przepisu odrobina kawy Nescafe zalana gorącą wodą i dużą ilością mleka. W pierwszym odruchu odpowiedziałam na nią grymasem małej buźki, by później z lubością popijać kawę w bardziej regularnych odstępach czasu. Mając kilkanaście lat, kawa była symbolem soboty – sobota u babci, po zakupach – mała biała filiżanka a w niej “napój bogów”, moja “ambrozja”. Po całym tygodniu szkoły była to nagroda, takie kofeinowe “Hi5” z mlekiem.

W liceum popłynęłam… ilości kawy przed maturą – niezliczone, ilość snu – niewystarczająca, matura – zdana. Liczyło się tylko jedno – byle nie zasnąć nad książką o 2-3 w nocy, jeszcze kilka kartek, jeszcze jedna strona… dam radę i tak do studiów, gdzie kawa była równa pewnemu status quo – ciepły kocyk, włączona muzyka, aromatyczna kawa. Kocyk było dobry, ale to kawa sprawiała, że materiał z książek jakby szybciej wchodził do głowy. Przy dwóch kierunkach dziennych kawa była remedium na niedosypianie – pomocą przy dociąganiu dnia do końca, by po całym dniu położyć się w łóżku i stwierdzić, że może kawa przed snem nie była najlepszym pomysłem.

 

Kawa była inspiracją do wielu ciekawych sytuacji i do dziś jest pewnego rodzaju zachęty: jakby sama sobą zachęcała: “No chodź, napij się i zróbmy coś szalonego [czyt. No rusz ten tyłek i nie śpij]”.

Kawa pita w domu ma swoje limity. Głównie, gdy kończy się kawa w domu, świat staje się jakby odrobinkę bardziej szary, hałaśliwy i nieciekawy. W tym samym momencie łóżko nabiera wymiaru godnego oazy spokoju. Kolejną zmienną jest obecność mleka – jego brak zdecydowanie utrudnia spożycie naparu kawy. Jej ciepły lekko kwaśny smak stawia na nogi w najchłodniejszy dzień – obsługa w lokalnym Starbucksie pro forma pyta o rozmiar mojego porannego cappuccino dolewając dodatkowy szot kawy, by w ten sposób postawić na nogi nie tylko mnie, ale też nadać rytm całemu dniu w pracy – czasem to od niej zależy czy pierwsi klienci w firmie zostaną powitani ciepłym “Hallo!” czy mniej przyjaznym “Morning!”, wedle zasady “no morning is good without coffee”. Pijąc kawę optymistycznie scrolluję amazon.com, czytam recenzje książek i filmów, planuję również kalendarz i moje zajęcia na najbliższe dni. Często sprawdzam też różne aplikacje jak eventbrite, pintrest, easyjet (tak planuję podróże pijąc kawę). Kawa pomaga również przy planowaniu nauki, gotowania, sprzątania, słowem… życia(?)

Kawa ma różne smaki, jednak najlepsza zawsze smakuje w towarzystwie tej jednej osoby, przy której nawet brak kawy nie sprawia, że czas się dłuży. To wydarzenie społeczne: społeczeństwa dwuosobowego, jakby niepisana historia o idei kawy, jako formie spędzania czasu – chodź na kawę, to nie tylko kawa, ale czas spędzony na dojściu do kawiarni, rozmowie przy stoliku i ramieniu na którym opierasz głowę i wiesz, że ta kawa, choćby nie była najlepsza, to w tym konkretnym towarzystwie mógłbyś ją pić codziennie.

Jaką wy pijecie kawę?

 

Pozdrawiam,

 

KArolina

 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s